01 Sierpnia 2018

Zabytkowe meble i wyposażenie apteczne

Przez stulecia apteki były dla pacjentów miejscami niezwykłymi, pełnymi tajemnic i zapachów mocno działających na wyobraźnię. Pracowali w nich ludzie, którzy fascynowali, bo zdawali się przynależeć do innego świata, posiadający unikalną wiedzę o sekretach przyrody i potrafiący jej użyć, żeby wyleczyć.

Do apteki przychodziło się po ratunek, radę, a czasem tylko po to, żeby popatrzeć. Pewnie nikt tego nie badał, ale warto kiedyś zadać to pytanie: ilu farmaceutów wybrało swój zawód dlatego, że w dzieciństwie lub młodości uwiódł ich czar apteki?

Atmosferę apteki tworzyły między innymi (a może przede wszystkim) meble i elementy wyposażenia – stylowe, dostojne, skrywające opakowania gotowych leków albo udekorowane nadzwyczajnych rozmiarów i kształtów porcelanowymi naczyniami na proszki i płyny. A przecież izba ekspedycyjna była tylko przedsionkiem, prawdziwe tajemnice skrywała receptura.

Od tamtych czasów w medycynie wiele się zmieniło; dotyczy to również realiów pracy farmaceutów. Wytwarzanie i sprzedaż leków recepturowych zostały zepchnięte na margines. Większość lekarzy ordynuje wyłącznie lekarstwa gotowe, więc rola aptek ogranicza się do dystrybucji i dokumentacji obrotu, a farmaceuci specjalizują się raczej w handlu i administracji niż w wytwarzaniu lekarstw i doradzaniu pacjentom.

Zmiana funkcji aptek znajduje swoje odbicie w wystroju pomieszczeń. Dzisiaj izby ekspedycyjne są projektowane i meblowane tak, żeby wspomagać sprzedaż. Regały mają wyeksponować towar, który pacjenci mogą kupić z własnej inicjatywy. Lekarstwa wydawane na receptę przechowuje się tak, żeby było czysto, szybko i wygodnie. Projektanci mebli postawili na funkcjonalność, a profesjonalizm utożsamiają ze sterylnością linii produkcyjnej. Zmieniły się barwy i oświetlenie aptek. Kiedyś były to: brąz, mahoń, barwy drewna, porcelany, szkła. Oświetlenie naturalne wspomagane dyskretnymi lampami, łączące strefy jasne i zacienione. Dzisiaj dominuje biel, szarości albo pastelowe kolory rodem z oddziałów szpitalnych. Dużo jest sztucznego światła, a także punktowych reflektorów akcentujących i tak doskonale widoczne kosmetyki wystawione w ekspozytorach.

A jednak wciąż można znaleźć miejsca, w których przetrwał dawny klimat. Wiele z nich to apteki średnie i małe, rodzinne klejnoty, które nie zawsze są w stanie sprostać wymaganiom rynku. Z każdą zamkniętą historyczną apteką odchodzi w niepamięć kawałek historii polskiej farmacji. Trzeba ratować przynajmniej strzępki wspomnień i dawnej atmosfery ukryte w meblach, wagach, szkle, narzędziach. Warto i można to robić, na co, na szczęście, są liczne przykłady.

 

Red. Piotr Kołaczek

Przykładom zabytkowego wyposażenia apteki przyjrzymy się w kolejnych odcinkach cyklu. Zapraszamy do lektury.

PP-MCM-POL-0134/08/2018

Czytaj w dziale aktualności i lifestyle:

news box image

22 Sierpnia 2018

Podstawy przetwarzania danych w aptece

news box image

06 Sierpnia 2018

Kolorystyka i oświetlenie apteki

news box image

20 Kwietnia 2018

Decyzje zakupowe pacjentów – co o nich decyduje?